Hanal Pixán- mayan celebration of Dia de los Muertos in Merida

Na ołtarzu znajdują się świece w kolorze czarnym lub białym, ustawione w glinianych świecznikach, które wskazują drogę powracającym duszom. Obok nich stoi kadzielnica, z której unosi się aromatyczny dym, łączący świat żywych ze światem zmarłych. Na podłodze rozsypuje się popiół, symbol przemijania i oczyszczenia. Obrus, którym przykrywa się ołtarz, haftowany jest w kwiaty białe, czarne lub fioletowe, a wokół niego ustawione są typowe kwiaty majańskie: Teresita, Virginia, X-tees i X-pujuk, które wzywają dusze bliskich do powrotu.

Kobiety ubrane w tradycyjne stroje Majów przy zdobionym ołtarzu. / Women dressed in traditional Mayan cloths next to the decorated altar. fot: Joanna Murzydło

Na ołtarzu znajduje się również jícara, specjalna misa z wodą, oraz ruda – roślina lecznicza, chroniąca od złych duchów. Obowiązkowo pojawia się fotografia zmarłego, krucyfiks i różne ozdoby z kory drzewnej. Wokół umieszcza się jedzenie i napoje, które były ulubionymi przysmakami zmarłych. Na stołach i małych misach ląduje czekolada, słodki chleb (pan de muerto), tradycyjny napój z kukurydzy atole nuevo, młoda i gotowana kukurydza, a także specjalny pieczony tamal – pib. Jeśli ołtarz dedykowany jest dziecku, pojawiają się zabawki i słodycze z pestek dyni.

Rodzina Sprzedająca jedzenie przy ołtarzu/ Family selling food by the altar. Fot. Joanna Murzydło

Nie brakuje także potraw typowych dla regionu, takich jak relleno blanco o negro (indyk faszerowany mięsem z przyprawami), escabeche de pollo, fasola z wieprzowiną, cochinita pibil, gulasz puchero, ręcznie robione tortille kukurydziane czy owocowa sałatka xe’ek’. Na ołtarzach pojawiają się również słodycze: yuca, kokos, papaja, batat, marcepan, dynia i owoce sezonowe.

Każdy element ołtarza ma swoją symbolikę – od świec prowadzących dusze, przez kwiaty wzywające je do powrotu, aż po jedzenie i napoje, które pozwalają bliskim w sposób fizyczny i duchowy „spotkać się” ze zmarłymi. Ołtarz Hanal Pixán to nie tylko dekoracja, ale żywy, pełen znaczeń rytuał pamięci, który łączy pokolenia i utrzymuje tradycję Majów przy życiu.

Do tego barwne występy taneczne, spektakle i rzędy przydrożnych food trucków w przeróżnych parkach, które znajdują się w niedalekiej odległości Calle 66. Tak właśnie Merida, jedno z najbezpieczniejszych miast w Meksyku, obchodzi swoje Święto Zmarłych a właściwie majańską wersję Hanal Pixán, czyli „Uczty dla Dusz”. Co ciekawe w Meksyku, w zależności od regionu święto to obchodzi się trochę inaczej. Ja natomiast miałam okazję spędzić je w Meridzie dlatego właśnie o niej piszę.

Hanal Pixán oficjalnie obchodzony jest podczas Festiwalu Paseo de las Ánimas trwającego aż cały tydzień. W tym czasie, w mieście będzie można wziąć udział w przeróżnych wydarzeniach jak zwiedzanie głównego cmentarza, przeróżne wystąpienia teatralne itd. Samo celebrowanie „Uczty dla Dusz”, czyli Hanal Pixán trwa od ostatniego dnia października do drugiego listopada. Każdy dzień jest symbolicznie związany z przywoływaniem dusz- pierwszy dzień poświęcony jest dzieciom, drugi -dorosłym a trzeci wszystkim zmarłym. W ostatnim dniu tych obchodów, zwanym Biix, odprawiana jest msza ku czci zmarłych, podczas której życzy się im bezpiecznej podróży z powrotem do miejsca spoczynku. Ich drogę oświetla ścieżka ze świec. W tradycji Majów człowiek umiera trzy razy: po raz pierwszy, gdy ciało przestaje funkcjonować; po raz drugi, gdy zostaje złożone do ziemi; i wreszcie po raz trzeci – kiedy nie pozostaje już nikt żywy, kto by nas pamiętał

Fot. Joanna Murzydło
Pochód Dusz w otoczeniu blasku świec./ The Walk of Souls surrounded by the candlelight. Fot. Joanna Murzydło
Rodzinne grobowce na Cmentarzu Głównym. / Family graves at the Main Cemetary. Fot. Joanna Murzydło

Najważniejszym punktem obchodów jest oczywiście Paseo de las Ánimas (pochód Dusz), który zjawiskowo przechodzi od głównego cmentarza Cementerio General aż do San Juan Arch podążając wzdłuż barwnie wystrojonej, wypełnionej ołtarzami wąskiej ulicy Calle 66. Najczęściej pochód zaczyna się po godzinie 20-stej ale jak meksykańską kulturę przystało nie powinno nastawiać się na konkretną godzinę, na wszystko jest czas 😉

Fot. Joanna Murzydło
Mieszkańcy Meridy w tradycyjnych, jukatańskie strojach na Pochodzie Dusz / Residents of Mérida in traditional Yucatecan attire at the Walk of Souls. Fot. Joanna Murzydło

Sam pochód również zorganizowany jest w logiczny sposób. Pochód otwiera grupa ludzi przebranych za majów, grających prę-hiszpańską muzykę na bębnach, marakasach czy innych instrumentach nawiązujących do majańskich obrzędów. W tle słychać tradycyjne pieśni oraz modlitwy. Jest to pełen zadumy i wzruszający rytuał, w którym uczestnicy stają się „żywymi ofiarami” pamięci i wdzięczności wobec przodków. Tuż za muzyką podążają na biało ubrane dzieci co podkreśla czystość i niewinność.

Muszę przyznać, że był to dla mnie jeden z najbardziej magicznych momentów w moim życiu. Wydarzenie, które od lat siedziało w mojej głowie i które w końcu udało mi się zrealizować. Otoczona „duszami” odzianymi w białe stroje, pośród płonących świec, czułam się częścią innego świata. Świata Majów. Oczami wyobraźni widziałam, jak dusze przodków idą razem z tłumem, witają się ze sobą spokojnym gestem, który wykonują tylko raz na roku.

Fot. Joanna Murzydło
Mieszkańcy Meridy w tradycyjnych, jukatańskie strojach na Pochodzie Dusz / Residents of Mérida in traditional Yucatecan attire at the Walk of Souls. Fot. Joanna Murzydło

Oprócz samego pochodu warto udać się do parków graniczących z ulicą Calle 66. Szczególnie La Ermita de Santa Isabel, San Juan de Mérida, Plaza Grande gdzie można wziąć udział w przeróżnych koncertach, usłyszeć tradycyjną muzykę czy zobaczyć lokalne tańce. Ciekawym punktem programu może być również wykonanie sobie specjalnego makijażu, który kosztuje około 5 Euro. Warto przejść się wokół parku i wybrać te makijażystki, które malują akurat tak jak nam się podoba. Można również skosztować przysmaków i specjałów lokalnej kuchni, którą znajdzie się tylko na Jukatanie czy to kierując się do food-trucków czy kupując przy ołtarzu ofiarnym.

Wybierając się do Meksyku w tym właśnie okresie, weźcie pod uwagę, że oprócz samego Hanal Pixán warto również zwiedzić przepiękną Meridę. Dlatego chcąc uczestniczyć w obrzędach, które z reguły mają miejsce wieczorami, świetnym pomysłem jest wykorzystanie dnia na zwiedzanie o którym będzie można przeczytać w moim kolejnym wpisie.

Joanna <3


Comments

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z JOURNEYLISTKA

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej